Lotus Eletre – światowa premiera

Posted by

Miałem to szczęście, że zostałem zaproszony na premierę długo oczekiwanego SUV-a Lotusa – Lotusa Eletre. Lotus Eletre, z którym droczył się już od jakiegoś czasu, ku podekscytowaniu wielu osób, które spędziły trochę za dużo czasu w Internecie. Bez wątpienia było to huczne wydarzenie i od samego początku było jasne, że to ujawnienie jest wielkim momentem dla marki jako całości, ponieważ wkracza ona w nową erę pod rządami Geely.

Aha, i wiemy, jak się nazywa – Eletre, nazwa pochodzenia węgierskiego, oznaczająca „ożywający”. Jest to ważna okazja dla Lotusa, ponieważ jest to ich pierwszy pojazd z… czterema drzwiami, w formie SUV-a i o ogromnej praktyczności. Nie wspominając już o tym, że jest to pierwszy samochód elektryczny Lotusa przeznaczony na rynek masowy, ponieważ jestem pewien, że będzie to decydujący moment w przyszłości Lotusa. Z pewnością dobrze wpłynie też na ich sprzedaż.

Narodziny Lotusa Eletre

Jednak w przeciwieństwie do samochodów wyczynowych, które opuszczają fabrykę w Hethel, Eletre będzie budowany w nowym zakładzie Lotusa w Wuhan w Chinach. Nadal jestem optymistą, ponieważ firma macierzysta, Geely (na wypadek, gdybyście zapomnieli), to ten sam konglomerat, który jest właścicielem Volvo i Polestar. Jeśli czytaliście nasze ostatnie recenzje, to wiecie, że te dwa bratnie szwedzkie koncerny produkują naprawdę niesamowite samochody.

I jedne z najlepszych pojazdów elektrycznych dostępnych obecnie w sprzedaży. Dlatego Geely dysponuje ogromną wiedzą i doświadczeniem, które odegrają kluczową rolę w przyspieszeniu produkcji Eletre. Co więcej, sprawi, że będzie to znakomite wejście w już rozwijającą się przestrzeń pojazdów elektrycznych. Dla nas, Brytyjczyków, świadomość, że duża część projektu, prac inżynieryjnych i testów Eletre odbywa się na naszym podwórku, w Wielkiej Brytanii, jest powodem do dumy.

Proporcje SUV-a, osiągi supersamochodu

Ale SUV czy nie, Eletre to wciąż Lotus i z natury rzeczy musi nosić jego DNA. Aerodynamika jest jednym z głównych punktów Eletre. Jest to oczywiście zamierzone, biorąc pod uwagę, że Eletre jest pojazdem elektrycznym, a każda uncja redukcji oporu powietrza będzie miała kluczowe znaczenie dla zwiększenia jego całkowicie elektrycznego zasięgu. Ponadto, Eletre nie jest byle jaki (więcej na ten temat później), a jego prędkość i dynamika są na tyle duże, że nie powstydziłby się ich prawdziwy supersamochód.

Cały ten strumień powietrza jest kierowany przez niezliczone kanały i otwory wentylacyjne w całym nadwoziu Eletre. Najbardziej widoczne są niektóre z tych otworów w przedniej części nadwozia. Duże szczeliny i kanały znajdują się na masce, jak również na całej przedniej części nadwozia. W tym miejscu można również zauważyć gigantyczny spojler podbródkowy, który pomaga w kierowaniu chłodnego, wietrznego powietrza w kierunku ukrytego pod nim akumulatora.

Z drugiej strony, tył Eletre posiada małe, zgrabne, podwójne spojlery na krawędzi linii dachu. Biorąc pod uwagę tempo, z jakim może poruszać się Eletre, byłby on niezbędny dla zapewnienia dodatkowej siły docisku. Interesujące są również proporcje Eletre. Jak na Lotusa przystało, można się spodziewać, że będzie on malutki. W rzeczywistości jednak Lotus Eletre jest dłuższy od Range Rovera.

Przyglądając się bliżej, można zauważyć, że wymiary są bardzo zbliżone do Lamborghini Urus, innego rasowego SUV-a, który kiedyś był marką wyłącznie samochodów sportowych. Jako tak duży pojazd, Eletre gwarantuje najwyższą jakość przestrzeni pasażerskiej i ładunkowej. W konsekwencji Eletre jest jednak dość ciężki w porównaniu z praktycznie każdym innym Lotusem. Przyjmuje się, że może przechylać się tważy ponad 2 tony.

Uprościć, dodać lekkości (i dużo mocy)

Lotus nie porzucił jednak swojej starej zasady „uprość i dodaj lekkości”. Eletre ma tak zwaną „porowatą” konstrukcję. Wiąże się to z aerodynamiką, o której pisaliśmy wcześniej, ponieważ w nadwoziu Eletre znajdują się dosłowne otwory, które poprawiają przepływ powietrza, chłodzenie i aerodynamikę. Jednocześnie zmniejszono masę nadwozia tak bardzo, jak to tylko możliwe. Jest to więcej niż wystarczające, biorąc pod uwagę moc.

Jak dużo, możesz zapytać? Dzięki napędowi na 4 koła, dwóm silnikom w nowej architekturze Lotusa 800V i akumulatorowi o pojemności 100 kWh, samochód ma moc 600 KM. Jest to imponująca liczba, a przyspieszenie 0-60 mph celuje w ultra ekskluzywny klub poniżej 3 sekund. Z drugiej strony, nie oznacza to, że Lotus poświęci swoją wytrzymałość na energię elektryczną, aby osiągnąć taką prędkość. Jego zasięg według WLTP wynosi około 373 mil.

Dla osób posługujących się metryką jest to około 600 km. Lotus Eletre jest kompatybilny z ładowarką o mocy 350 kWh, która jest w stanie naładować akumulator o mocy 248 mil w ciągu zaledwie 20 minut ładowania. Na razie nie wiemy jeszcze, jak Eletre będzie się prowadzić. Jednak rozumiejąc, że jest to Lotus, spodziewamy się, że wrażenia z jazdy będą bardzo podobne do Lotusa. To znaczy, że jest szybki, porywający, wciągający i w każdym calu jest to samochód dla kierowcy – SUV.

Mnóstwo technologii w Lotusie Eletre

Jeśli jednak nie jesteś w nastroju do prowadzenia, to nie martw się, ponieważ Eletre jest wyposażony w sprzęt do jazdy autonomicznej. Seria czujników LIDAR jest uzupełniona niezliczoną ilością innych czujników rozmieszczonych wokół Eletre. Wszystko to zapewnia autonomię, wspomaganie kierowcy i systemy bezpieczeństwa nowej generacji. Skoro już przy tym jesteśmy, musimy omówić zadziwiające wnętrze Eletre.

Jest w nim futurystyczny akcent, który o wiele przewyższa wszystkie poprzednie modele Lotusa. We wnętrzu zastosowano wykończenia z trwałej mikrofibry i wełny w połączeniu z włóknem węglowym. Wykończenie karbonowe jest odpowiednio wyjątkowe i luksusowe, zaprojektowane na wzór marmurowego blatu. W kabinie znajduje się ogromny, centralny ekran systemu informacyjno-rozrywkowego, ale poza tym kokpit pozostaje skupiony i niezagracony.

Wielki krok w nieznane

Z mojej krótkiej sesji zapoznawczej z nowym Eletrem Lotusa wynika, że jest to spektakl budzący respekt. Nie mogę się doczekać, kiedy zasiądę za kierownicą i spędzę z nim trochę więcej czasu, gdy tylko pojawi się na rynku. Mam jednak wrażenie, że pomysł wprowadzenia przez Lotusa na rynek SUV-a musiał się niektórym nie spodobać. W szczególności purystów i entuzjastów starej szkoły, którzy mogą uznać to za formę świętokradztwa.

Jednak dla mnie (i dla większości innych ludzi) koncepcja Lotusa, który wykorzystuje swoją markę, dziedzictwo i umiejętności w SUV-ie, nie ma żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie, chwalę ich za to. W ostatecznym rozrachunku Eletre będzie dla Lotusa tym, czym Cayenne było dla Porsche 20 lat temu. Tylko to uratowało Porsche i sprawiło, że ich skrzynia wojenna była na tyle pełna, że do dziś mogą produkować fantastyczne samochody sportowe.

Dla Lotusa Eletre będzie ich nowym chlebem powszednim, ponieważ samochody sportowe takie jak Evija i Emira mają bardzo, bardzo, bardzo mały rynek zbytu. Tymczasem nowa Eletre, której cena może oscylować wokół 100 000 funtów, może sprzedawać się w tysiącach egzemplarzy. Z pewnością uzupełni ich zyski do tego stopnia, że będziemy mogli nadal oglądać Lotusa rozwijającego jedne z najlepszych samochodów sportowych przez wiele lat. Więc gdzie jest faul

w tym?


Czytaj dalej: https://www.motorverso.com/lotus-eletre/

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *